Archiwa tagu: poniedziałek

Magiczne Miejsce

Nieubłaganie nadchodzi czas pożegnania z Magią i Miejscem. Nieubłaganie nadchodzi pora, kiedy ostatni okręt odpłynie za morze. Są to zawsze ciężkie chwile, dla każdego kto  Magię i Miejsce ma w sercu. Nieubłaganie nadchodzi okres mroku i zimowej pustki. Cała drużyna będzie z niecierpliwością wypatrywać pierwszego promyka wiosennej nadziei.  Okręty znów przybiją do przystani, Magia i Miejsce znów rozgrzeje nasze zmarznięte serca. To niestety za pół roku. Tymczasem zaś pozwolę sobie na sentymentalne pożegnanie. Czytaj dalej Magiczne Miejsce

“Oby nie zaczęli jak zawsze i nie skończyli jak zawsze.” – czyli piętno Żenady nad Łodzią

Motto:
Oby nie zaczęli jak zawsze i nie skończyli jak zawsze.
WYZYK

Che, che no i dożyłem czasów, kiedy zaczynam przechodzić do klasyki. Nie chcę wyjść na Pytię, albo co gorsza na Kasandrę, ale zasadniczo mogę powiedzieć: A nie mówiłem. Czytaj dalej “Oby nie zaczęli jak zawsze i nie skończyli jak zawsze.” – czyli piętno Żenady nad Łodzią

Witaj miły poniedziałku czyli ostatnie tango na Fabrycznym

Motto:
Jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany
Wojciech Młynarski

No i stało się:

To już pewne. W nocy z 15 na 16 października zamknięty zostanie dworzec Łódź Fabryczna. Ponowne otwarcie pod koniec 2014 roku.

źródło: To pewne – od 16 października dworzec Łódź Fabryczna będzie zamknięty! – Wieści – MM Moje Miasto.

Czytaj dalej Witaj miły poniedziałku czyli ostatnie tango na Fabrycznym

Z mchu i paproci

Witam serdecznie,

była, jest i będzie taka urocza bajka po tytułem “Bajki z mchu i paproci”. Oczywiście było, jest i będzie mnóstwo innych uroczych bajek, ale ta zawsze tak jakoś nastraja mnie nostalgicznie i pogodnie. Oglądając Żwirka i Muchomorka czuję wokół pozytywne wibracje. Świat staje się bajkowy, zaczarowany i przyjazny, a wszytko to dzięki parze dwóch osobników w białych koszulach i szlafmycach, którzy przyszli z żadnego szczególnego miejsca i do żadnego szczególnego miejsca nie zmierzają. Wiedzą, że tu i teraz jest bajkowo, wystarczy chwilę przystanąć i spokojnie rozejrzeć się wokół (złośliwi rozsiewają po kątach jakieś plotki o ziołach, ale to zawistnicy i zaprzańcy ostatni). Nie muszą pokonać siedmiu gór i siedmiu rzek. Żyją ot tak po prostu, nic nie gonią, przed niczym nie uciekają, przyjmują świat takim jaki jest, a ich serca są zawsze szczere. Są prostoduszni, prostolinijni, szczerzy i uczciwi (i to nie jest lista ich wad). Dziś to sen idioty, wierzmy że jutro się wyśni. Czytaj dalej Z mchu i paproci

Witaj miły poniedziałku czyli Chorwacja i chorwackie reminiscencje

Witam serdecznie,

tym bardziej serdecznie, że czas jakiś się nie widzieliśmy i właściwie to sam nie wiem od czego zacząć. Mam kilka zaległych Poniedziałków, które mi się w głowie kłębią, lecz nie składa się jakoś aby je uchwycić w słowa sedno.  Wszystkie są ważne, ale co najmniej jeden jest bardzo ważny dla mnie, bo obiecałem go komuś, a później wydarzyło się coś złego co rzuciło zupełne inne światło na całą historię i ten Poniedziałek na pewno już przepadł bezpowrotnie, myśl poczęta, nieprzelana, ale na jego zgliszczach rodzi się kolejny i muszę się spieszyć bo ostatnio tak wiele się dzieje, nie zawsze dobrych rzeczy. Czytaj dalej Witaj miły poniedziałku czyli Chorwacja i chorwackie reminiscencje

Witaj miły poniedziałku, czyli tam gdzie rosną poziomki

Witam serdecznie,

dawno nic nie popełniłem, jakoś tak ostatnio życie wewnętrzne we mnie zamiera. Trochę mi smutno, trochę mnie to martwi, trochę się pocieszam, że to minie. Jestem zmęczony. Nie mogę jakoś tak złapać oddechu. Od jakiegoś czasu jestem tuż, tuż pod powierzchnią, już wydaje mi się, że za chwilę złapię ten haust i znów coś ciągnie w dół. Po moim umyśle hula wiatr i jest to raczej tornado niż zefirek. Mój umysł jest wypełniony szarym puchem. Puch targany jest przez tornado. Trudno coś dostrzec. Trudno przystanąć. Pamiętacie gdzie rosną poziomki. Ja często zapominam. Coraz bardziej mnie to martwi. I gdy szary puch spowija rzeczywistość, wtedy kiedy bardzo się skupię i przystanę na chwilę, dostrzegam ten czerwony punkcik i tornado przycicha. Zapraszam na moje pole poziomek.

Czytaj dalej Witaj miły poniedziałku, czyli tam gdzie rosną poziomki

Witaj miły poniedziałku czyli wybór wyborów

Witam serdecznie.

Czy zastanawialiście się czasem nad wyborami. Dokonujemy je codziennie. A może one same się dokonują. To nie jest do końca dla mnie jasne. Zresztą to chyba sprawa nie do rozstrzygnięcia. Wszystko zależy. Każdy ma swoje imponderabilia, nawet jeżeli głośno temu zaprzecza. I po co tak się zarzekać. Jest to kwestia wiary, kwestia rozumu. Można zapewne podjąć dyskusję. Co wniesie. Kolejne wybory. Może lepiej podzielić się swoim stanowiskiem. Przejść nad nim do porządku dziennego. Zaakceptować lub odrzucić. Moje stanowisko. Na kiedy. Na dziś, na jutro, na życie. Trudno wybrać jedno. Zależy. Ta chwila lub inna. To spojrzenie lub tamto. Ten wybór lub tamten. Wybór – dokonuję go ja, dokonuje się sam. Dzisiejszy wybór. Czytaj dalej Witaj miły poniedziałku czyli wybór wyborów