Archiwum kategorii: Porady

Jak czytać Wyborczą bez paywalla.

Gazeta Wyborcza wprowadziła jakiś czas temu paywall, czyli mechanizm wymuszający zapłatę za czytanie artykułu. Niestety minusem paywalla jest to, że ukrywa treści również przed robotami wyszukiwarek internetowych takich jak Google czy Bing i nie pozwala na ich indeksowanie. Wyborcza wpadła więc na pomysł żeby rozpoznawać kto wszedł na stronę (bot czy zwykły użytkownik) i albo pokazuje całą stronę albo komunikat o konieczności zapłaty prenumeraty.
Czytaj dalej Jak czytać Wyborczą bez paywalla.

File Expert (Android)

File Expert

Android – tak jak i pozostałe systemy mobilne – usilnie stara się odizolować użytkownika od plików. Aplikacje operują na listach i obiektach nie zdradzając co się za nimi kryje. Prędzej czy później użytkownik będzie jednak musiał sięgnąć do systemu plików aby odnaleźć załącznik przesłany mailem czy też skopiować zdjęcia na kartę SD.

Standardowy program do zarządzania plikami w Androidzie wystarcza do wykonania większości zadań ale jak wiadomo lepsze jest wrogiem dobrego. Powstało wiele aplikacji usprawniających kopiowanie i przenoszenie plików. Większość z nich ma wersje płatne i darmowe. Problem w tym, że odmiany darmowe są zwykle znacznie ograniczone.

File Expert w wersji free as in beer jest całkowicie funkcjonalnym zarządzą plików. Oprócz podstawowych operacji obsługuje także komunikację sieciową korzystając z kilku popularnych protokołów. Dużą zaletą jest także możliwość otwarcia kilku zakładek naraz oraz lista ulubionych katalogów. W zasadzie jedyną wadą programu jest zasobożerność, szczególnie kopiowanie po sieci Windows potrafi znacząco obciążyć procesor telefonu.

Google Reader (Android)

Stroną najczęściej przeze mnie odwiedzaną jest Google Reader. Jest to agregator do feedów RSS. Kilka słów wyjaśnienia dla osób, którym poprzednie zdanie niewiele mówi. Wiele stron ma obecnie postać bloga czyli systematycznie publikowanych artykułów. Aby ułatwić śledzenie kilku stron z często pojawiającymi się wpisami stworzono format RSS (ang. Really Simple Syndication). Plik z feedem RSS zawiera informacje o wpisach na stronie i jest automatycznie aktualizowany. Istnieje wiele programów na PC, które pozwalają dodać takie feedy do listy i przeglądać najnowsze wpisy z wielu stron. Programy takie zapamiętują, które wpisy już przeczytaliśmy i dbają aby wszystkie informacje były aktualne.

Wadą takiego rozwiązania jest konieczność instalacji tych programów na wszystkich komputerach, z których korzystamy i synchronizacji ich ustawień tak, aby na każdym mieć tą samą listę obserwowanych stron. Z pomocą przychodzi tu Google Reader, który jest sieciowym czytnikiem RSS czyli ma postać strony internetowej.
Czytaj dalej Google Reader (Android)

Opera Mobile i Opera Mini (Android)

Niniejszy artykuł jest odpowiedzią na pytanie: jeśli nie Firefox to co? Skoro Firefox dla Androida nie nadaje się do użytku to jaka przeglądarka jest najlepsza. Prostej odpowiedzi niestety nie ma. Jest kilka takich programów a oprócz produktu Mozilli przetestowałem jeszcze domyślnego Chrome’a oraz Operę w obu wersjach Mobile oraz Mini.
Czytaj dalej Opera Mobile i Opera Mini (Android)

Android i Firefox

Stało się, dostałem na gwiazdkę telefon z Androidem. Konkretnie Samsunga Galaxy S II czyli najbardziej wypasiony smartphone na rynku. Korzystając z okazji dziękuję Śnieżynce, która go przyniosła. Postaram się jakoś odwdzięczyć.

Mimo, że jestem zdecydowanym zwolennikiem Androida (jako opozycji iOSa i Windows Phone 7) to dostrzegam jego błędy. Jednym z nich jest niedopracowany sklep z aplikacjami. Jest w nim za mało kategorii co powoduje, że gdy dana tematyka jest popularna wśród developerów to dostajemy na ekranie 20 tytułów z listy zawierającej kilkanaście tysięcy aplikacji. Szukanie też niewiele daje i w zasadzie jesteśmy skazani na oglądanie kilkunastu najpopularniejszych programów. Sytuację trochę ratują strony opisujące programy na Androida i właśnie w tą stronę chciałbym pójść z moją serią artykułów.

Zanim zacznę potrzebny jest mały wstęp. Wszystkie aplikacje testowałem na Samsungu Galaxy SII z Androidem 2.3.3. Jest to telefon z szybkim dwurdzeniowym procesorem i dość dużym ekranem. Przy porównywaniu moich wrażeń z odczuciami innych osób należy wziąć pod uwagę różnice w wyposażeniu telefonu, wersji systemu oraz datę postu. Nasze oczekiwania zmieniają się dość szybko i coś co jest akceptowalne dzisiaj nie musi takim być za pół roku.

Czytaj dalej Android i Firefox

Wiedźmin 2

Nareszcie jest. Gra zbiera wysokie noty i to całkiem zasłużenie. Jest to jednak gra trochę inna niż wszystkie. Walka jest trudna, zwłaszcza podczas prologu. Aby uniknąć zgrzytania zębami trzeba pamiętać o kilku istotnych rzeczach:

  • gra ma instrukcję, warto przeczytać ją zanim rozpocznie się grę
  • walka jest trudna dopóki gracz nie przestawi się na inny sposób jej prowadzenia
  • są dwa rodzaje uderzeń mieczem, mocnych należy używać przeciwko rycerzom w zbroi
  • przeciwnicy potrafią blokować ciosy, nie ma sensu ich powtarzać, trzeba doprowadzić do sytuacji gdy przeciwnik nie może zablokować
  • Geralt też potrafi blokować chociaż na początku tylko pojedynczych przeciwników
  • blokowanie ciosów wymaga punktów wigoru (tak jak użycie znaku)
  • przeciwnika dużo łatwiej zranić od tyłu (to samo dotyczy obrażeń otrzymywanych przez wiedźmina)
  • jak mawia stare łacińskie przysłowie: i Herkules dupa kiedy ludu kupa, czyli: pod żadnym pozorem nie dać się otoczyć
  • najpotężniejszym znakiem jest Quen, chroni nie tylko przed ciosami ale także przed ogniem, nawet gdy już zapaliło się na nas ubranie
  • uniki nie czynią nas nieśmiertelnym ale pozwalają zajść wroga od tyłu
  • udany blok odrzuca przeciwnika do tyłu, to najlepszy moment na kontratak

Jeśli to nadal za mało proponuję obejrzeć nagrany film z dwóch pierwszych walk z prologu. Gracz (prawie) nie używał magii.

W tej chwili ze względu na błąd w grze nie da się zainstalować normalnie przygody z trollem. Można to zrobić ręcznie. Jeśli zdecydujemy się czekać do wydania poprawki (w tym tygodniu) to trzeba pamiętać, że do tej przygody nie da się wrócić z drugiego aktu. W dodatku pod koniec pierwszego aktu może akazać się, że ukończenie tej przygody jest niemożliwe. Zalecam zatem niespieszne budowanie postaci i robienie wszystkich zadań pobocznych.

Certificate Patrol (uwaga długie)

Zanim opiszę dodatek Certificate Patrol potrzebny jest krótki wstęp. Gdy łączymy się z bankiem przez Internet aby wykonać przelew chcemy być pewni dwóch rzeczy:

  • że strona, którą widzimy jest stroną banku
  • że nikt nie podgląda informacji przesyłanych między bankiem a naszym komputerem

Za uniemożliwianie podsłuchu odpowiada szyfrowanie połączenia. Jeśli łączymy się przy użyciu protokołu SSL (w adresie strony jest na początku HTTPS zamiast HTTP) wszystkie przesyłane informacje są szyfrowane. Jest to stosunkowo bezpieczny sposób komunikacji. Nie zabezpiecza on jednak przed atakiem zwanym Man In The Middle (MitM). Polega on tym, że pomiędzy nami a bankiem pojawia się trzecia osoba: złodziej. Szyfruje on oba kanały komunikacyjne (czyli my-złodziej oraz złodziej-bank) więc możemy mieć wrażenie, że połączenie jest zaufane.
Czytaj dalej Certificate Patrol (uwaga długie)

Password Hasher

Każdy z nas posiada konta na przynajmniej kilku stronach internetowych. Bankowość elektroniczna, poczta przez stronę WWW, forum dyskusyjne, serwisy aukcyjne, sklepy internetowe. Bardzo szybko okazuje się, że zarządzanie rosnącą listą haseł przekracza nasze możliwości. Zaczynamy korzystać z tego samego hasła na kilku stronach co może się źle skończyć.

Istnieją co najmniej trzy skuteczne i bezpieczne metody na rozwiązanie tego problemu:

  1. korzystanie z OpenID
  2. korzystanie z programu zapisującego hasła
  3. korzystanie z generatora haseł

Rozwiązanie pierwsze polega na logowaniu się przy pomocy protokołu OpenID. Korzystamy wtedy z jednego hasła na wszystkich stronach ale hasło nigdy nie jest przekazywane i jego sprawdzanie jest dokonywane na naszym (zaufanym) serwerze. Docelowa strona, na którą się logujemy otrzymuje tylko informację czy hasło było poprawne. Jest to rozwiązanie bardzo wygodne ale jego wadą jest nadal mała liczba stron obsługujących protokół OpenID.

Rozwiązanie drugie jest odpowiednikiem zapisywania haseł na karteczkach. Tutaj odpowiednikiem notesu jest program komputerowy przechowujący je w postaci zaszyfrowanej. Aby się do nich dostać potrzebne jest hasło główne. Wadą tego rozwiązania jest konieczność synchronizacji pliku z hasłami pomiędzy komputerami, z których korzystamy. Trzeba też pamiętać o kopii zapasowej. Jeśli utracimy bazę haseł to jednocześnie tracimy dostęp do wszystkich stron.

Trzecie rozwiązanie jest jednocześnie wygodne i bezpieczne. Password Hasher jest wtyczką do Firefoxa. Generuje on hasła do stron ale ich nie zapisuje. Jak więc odnaleźć hasło przy ponownej wizycie na stronie wymagającej logowania? Kluczem jest sposób w jaki generowane są hasła. Password Hasher składa je z dwóch części:

  • nazwy strony, do której się logujemy
  • hasła głównego

Password Hasher

Na podstawie nazwy strony (site tag) automatycznie pobranej z paska adresu oraz hasła głównego (master key) Password Hasher generuje właściwe hasło (hash word). Można zażyczyć sobie aby hasło zawierało znaki interpunkcyjne, cyfry lub małe i duże litery. Do wyboru jest też długość hasła.

Password Hasher nie zapisuje nigdzie haseł. Nie ma więc możliwości ich utraty. Jedyne o czym musimy pamiętać to hasło główne. Na każdej stronie, do której się logujemy zostawiamy inne hasło . W dodatku praktycznie nie ma sposobu aby odgadnąć hasło główne na podstawie hasła strony. Synchronizacja haseł między komputerami też nie jest potrzebna. Wystarczy tylko mieć zainstalowane rozszerzenie.

Password Hasher ułatwia też wpisywanie haseł dodając do stron z formularzami przycisk wywołujący jego okno.

Pamiętać należy aby hasło główne było silne, powinno mieć wiele znaków i zawierać liczby lub znaki przestankowe. Ponieważ teraz musimy pamiętać tylko jedno hasło będzie to łatwiejsze zadanie.

Everything

System Windows zawiera usługi indeksujące zawartość dysków i pozwalające na przeszukiwanie zawartości plików oraz szukanie plików o określonych nazwach. Są to jednak usługi bardzo niewygodne w użyciu, działają powoli i zużywają dużo zasobów systemowych.

Rozwiązaniem alternatywnym jest program o nazwie Everything. Jest mały, szybki i w podstawowej wersji również darmowy. Nie pozwala co prawda przeszukiwać zawartości plików ale za to ich nazwy wyszukuje błyskawicznie.

Everything ma opcję instalacji przenośnej – może być uruchamiany z klucza USB. Wadą jest konieczność pracy z uprawnieniami administratora. Wiąże się to z przeklikiwaniem się przez okna UAC pod Vistą i Windows 7 choć można to obejść automatycznie uruchamiając Everything przy starcie systemu.

Everything wspiera również wyrażenia regularne, które są potężnym narzędziem przy przetwarzaniu tekstu.