Archiwum kategorii: Ciekawostki

Słowo na Niedzielę – jedzenie

Dzisiaj będzie odcinek kulinarny. W Biblii Bóg daje ścisłe polecenia dotyczące tego, których zwierząt nie można jeść. Cytuję za Biblią Tysiąclecia, Księga Kapłańska, rozdział 1, wersy 1-8:

Następnie Pan powiedział do Mojżesza i Aarona:
«Tak mówcie do Izraelitów: Oto zwierzęta, które będziecie jeść spośród wszystkich zwierząt, które są na ziemi:
Będziecie jedli każde zwierzę czworonożne, które ma rozdzielone kopyta, to jest racice, i które przeżuwa.
Ale [następujących zwierząt], mających rozdzielone kopyto i przeżuwających nie będziecie jedli:
wielbłąd, ponieważ przeżuwa, ale nie ma rozdzielonego kopyta – będzie dla was nieczysty;
świstak, ponieważ przeżuwa, ale nie ma rozdzielonego kopyta – będzie dla was nieczysty;
zając, ponieważ przeżuwa, ale nie ma rozdzielonego kopyta – będzie dla was nieczysty;
wieprz, ponieważ ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa – będzie dla was nieczysty.
Nie będziecie jedli ich mięsa ani dotykali ich padliny – są one dla was nieczyste.

Widzimy więc, że Bóg wprost i bez dwuznaczności zakazuje jeść wieprzowiny. Lista jest zresztą dużo dłuższa i obejmuje również niektóre owady i ptaki. Z pokarmów, które współcześnie spożywamy zakazane są np. małże, ośmiornice i ślimaki gdyż wpadają do kategorii “bez łusek i płetw”.

Dzięki Bogu w życiu codziennym nie kierujemy się przepisami kulinarnymi zaczerpniętymi z Biblii.

Życie to nie teatr

Życie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam;
Życie to nie tylko kolorowa maskarada;
Życie jest straszniejsze i piękniejsze jeszcze jest;
Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!
Edward Stachura

Witam serdecznie,

na pewno tak macie, że wejdzie wam do głowy jakaś melodia i prześladuje was nieustannie. Ja też tak mam.
Zacznijmy może od wersji dla mnie klasycznej, ulubionej i moim zdaniem najlepszej: Czytaj dalej Życie to nie teatr

Słowo na Niedzielę

Gdy jako mały chłopiec chodziłem do kościoła i słuchałem niedzielnych kazań zastanawiało mnie dlaczego tak często powtarzają się czytania z Biblii. W końcu materiału jest na tyle dużo, że przez cały rok można cytować kolejne księgi a i tak nie wyczerpie się wszystkiego.

Po latach dotarło do mnie, że większość z opowieści, które znajdziemy w świętej księdze nie nadaje się do rozpowszechniania. I to nie ze względu na niski poziom artystyczny czy też brak przekazu moralnego. Chodzi raczej o to, że ten przekaz moralny kłóci się ze współczesnym postrzeganiem tego co jest dobre a co złe.

Ten wpis jest początkiem cyklu, w którym będę prezentował mniej znane fragmenty Biblii. Wszystkie zaczerpnąłem z oficjalnie obowiązującej katolików Biblii Tysiąclecia. Czytając te fragmenty należy pamiętać, że według doktryny katolickiej Biblia jest słowem Boga. Nie ma więc mowy o jakiejś pomyłce lub przekłamaniu. Różnice w podejściu do Pisma Świętego występują pomiędzy katolikami i protestantami gdy weźmie się pod uwagę kwestie interpretacji tekstu. W katolicyzmie objaśnianiem słowa bożego zajmują się księża, z tego też między innymi powodu przez długi czas Biblia nie była tłumaczona na lokalne języki – nie było takiej potrzeby, w końcu księża znali łacinę. Protestanci zaś uważają, że czytanie Biblii należy do ich religijnych obowiązków.

Dzisiejsza historia będzie związana z Elizjaszem. Był on uczniem proroka Eliasza a obu można nazwać świętymi mężami mającymi specjalne względu u Boga. Eliasz (podobnie jak Abraham) potrafił rozkazać wodom aby się rozstąpiły, na jego rozkaz ziemia zapadła się i pochłonęła setkę ludzi, potrafił też wskrzeszać zmarłych. Elizjasz był jego uczniem i “odziedziczył” część magicznych mocy. Wszystko co czynili Eliasz i Elizjasz czynili w imię Boga. Najczęściej wzywali go bezpośrednio a ten wysłuchiwał ich próśb i zabijał na przykład setkę ludzi.

Elizjasz wędrował któregoś dnia do miasta Betel gdy otoczyła go gromada dzieci. Dzieci jak to dzieci zaczęły naśmiewać się z proroka i jego łysiny. Na to Elizjasz się zdenerwował i przeklął ich w imię Pańskie. Innymi słowy rzucił na nie klątwę. Z lasu wybiegły wtedy dwa niedźwiedzie i rozszarpały czterdzieścioro dzieci na strzępy. Dość surowa kara jak na dzisiejsze czasy. Gdybyśmy spróbowali taką “moralność” przeszczepić na nasz grunt to biskup Głódź (z braku proroków posłużę się jego osobą jako przykładem) miałby święte prawo masakrować dziesiątki dzieci za nazwanie go grubasem.

Stary Testament, Księga Królewska, rozdział 2, wers 23-25:

Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. Stamtąd Elizeusz poszedł na górę Karmel, skąd udał się do Samarii.

Dzięki Bogu w życiu codziennym nie kierujemy się moralnością zaczerpniętą z Biblii.

Wyskrobane z dna słoika 3

Nazbierało się wyskrobków i dlatego dzisiaj będzie ich więcej. Zaczynamy od komiksu XKCD. Jeśli jeszcze go nie znacie to tym bardziej polecam. Jak pisze sam autor jest to “A webcomic of romance,
sarcasm, math, and language”. Jedna z historii z XKCD stała się internetowym fenomenem gdyż rozrosła się z pojedynczego rysunku w całą animację wzbudzając setki dyskusji dotyczących jej natury. Animację najwygodniej przeglądać na specjalnej stronie ułatwiającej przewijanie poklatkowe.


Czytaj dalej Wyskrobane z dna słoika 3

Nasz stan internetowej inwigilacji.

Bruce Schneier jest specjalistą od bezpieczeństwa komputerowego oraz autorem książek o bezpieczeństwie i kryptografii. Prowadzi blog oraz comiesięczny newsletter na temat ogólnie pojętego bezpieczeństwa. Poniżej publikuję – za jego zgodą – moje tłumaczenie jednego z tekstów opublikowanych w CRYPTO-GRAMie.
Czytaj dalej Nasz stan internetowej inwigilacji.

Wyskrobane z dna słoika

Na moim koncie Pocketowym leży wiele filmów “do obejrzenia”. Wrzucam tam rzeczy, które zapowiadają się ciekawie, ale których w danym momencie nie mogę lub nie chcę oglądać. Część z nich spełnia moje oczekiwania i poniżej prezentuję te najciekawsze.
Czytaj dalej Wyskrobane z dna słoika