Wszystkie wpisy, których autorem jest t-1000

Nieskończoność

Większość z nas ma na co dzień kontakt z małymi liczbami. Wypracowaliśmy całkiem dobrą intuicję pozwalającą ocenić wyniki działań bez ich przeprowadzania, bez problemu porównujemy liczebność zbiorów. Jednak gdy zaczynamy rozmawiać o zbiorach nieskończonych nasze doświadczenia kierują nas na manowce. Dzisiaj porozmawiamy sobie o nieskończoności a dokładniej o nieskończonych zbiorach.

Co to jest zbiór wiadomo. Już w przedszkolu uczyliśmy się o zbiorach gruszek i jabłek. Wiemy co to część wspólna zbioru oraz podzbiór. Z drugiej strony wydaje się, że nieskończoność też jest prosta do wyjaśnienia. To taka bardzo, bardzo duża liczba. Nie jest to do końca prawda gdyż łatwo można wykazać, że nie istnieje największa liczba. Gdyby bowiem taka istniała to po dodaniu do niej jedynki otrzymalibyśmy liczbę jeszcze większą co prowadzi do jawnej sprzeczności.

Nieskończoność nie jest więc konkretną liczbą. Jest raczej ideą, możliwością dowolnie dużego powiększania liczby lub zbioru. Z tego powodu nieskończoność ma pewne własności, które przeczą zdrowemu rozsądkowi wychowanemu na zbiorach skończonych.
Czytaj dalej Nieskończoność

Benedykt IX

Ostatnio media żyją wiadomością o abdykacji papieża Benedykta XVI. Jest to wydarzenie dość niezwykłe gdyż papież z reguły sprawował urząd do śmierci. Niektórzy usiłują wskazywać na niewłaściwość decyzji papieża, jako głowa kościoła i najwyższa wyrocznia w sprawie wiary nie miałby on moralnego prawa do abdykacji.

Warto w tym momencie przypomnieć postać imiennika obecnego ojca świętego: Benedykta IX. Pochodził on z rodziny z tradycjami papieskimi. Jego wujami byli papieże Benedykt VIII i Jan XIX (a i wśród dalszych przodków było paru). Ojciec Benedykta był synem patrycjusza rzymskiego i doszedł do znaczenia podczas pontyfikatu swoich braci. Gdy jego brat Jan XIX zmarł przekupił wyborców i wprowadził na tron piotrowy syna Teofilakta.

Benedykt IX
Czytaj dalej Benedykt IX

OSU!

Osu! to darmowa gra, którą można określić jako karaoke dla palców. Idea gry jest zaskakująco prosta: na ekranie wyświetlane są w takt muzyki symbole, na które trzeba najechać kursorem myszy i kliknąć bądź przeciągnąć. Raz na jakiś czas należy też bardzo szybko kręcić kółka myszką. I to tyle. Jednakże to co na początku wydaje się proste można skomplikować podkręcając tempo muzyki i liczbę symboli. Do jakiego poziomu perfekcji potrafią dojść najlepsi z graczy pokazuje poniższy filmik:

Poniżej widać jak ten sam gracz (Cookiezi) osiąga takie wyniki. Aby dokładnie śledzić symbole na ekranie używa piórka i tabletu a zamiast klikać myszką wciska klawisze na klawiaturze. Jest to trochę prostsze niż gra samą myszką choć są gracze, którzy uważają korzystanie z tabletu za “oszustwo”.

Gdybyście chcieli grać na trochę wyższym poziomie niż początkujący to przyda się Wam parę porad:

Parę uwag na koniec:

  • przed instalacją gry trzeba założyć konto na stronie osu!
  • po instalacji gra automatycznie zainstaluje najnowsze patche
  • gra przychodzi tylko z jedną ścieżką (beatem), resztę trzeba dociągnąć ze strony osu!

Powodzenia w klikaniu!

Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077 to gra tworzona przez CD Projekt RED. Tych samych ludzi, którzy przenieśli Wiedźmina z książek na ekrany komputerów. Teraz biorą się za papierowy system RPG stworzony przez Mike’a Pondsmitha. Na początek polecam rewelacyjny trailer. Koniecznie z muzyką:

Gra jest dopiero na początku procesu produkcji ale jeśli uda się utrzymać klimat trailera i bogactwo świata Wiedźmina to zapowiada się sukces. Przy okazji warto obejrzeć proces powstawania tego filmu.

Jeśli spodobała Wam się muzyka z podkładu to poniżej możecie odsłuchać całość.

Nigdy nie grałem w papierowe RPG więc osoba Mike’a Pondsmitha jest mi zupełnie obca. Jeśli Wam też to możecie go sobie obejrzeć w krótkim wywiadzie, w którym opowiada o świecie Cyberpunk 2077.

Oficjalna strona gry: http://cyberpunk.net/
Konto Twitterowe: CyberpunkGame

Życie w przyszłości.

4 października 1957 roku Związek Radziecki wysłał w kosmos pierwszego sztucznego satelitę Ziemi – Sputnika 1. Nadawał on sygnał radiowy możliwy do odebrania przez amatorski sprzęt. Wyobraźcie sobie uczucie gdy słyszycie w głośnikach radia sygnał nadawany po raz pierwszy z kosmosu. Bezpośrednio z satelity.

Obecnie odbieranie sygnałów ze Sputnika nie robi już wrażenia. W końcu codziennie korzystamy z anten satelitarnych nakierowanych na geostacjonarne satelity komunikacyjne lub sprawdzamy naszą pozycję przy użyciu GPSu nasłuchującego sygnałów z satelitów GPS. Po prawie 60 latach potrzeba czegoś więcej aby serce żywiej zabiło.

William Shatner odtwarzał rolę kapitana Kirka w serialu Star Trek. Wysłał on twitta do astronauty przebywającego na stacji kosmicznej – Chrisa Hadfielda. Chris będzie wkrótce dowódcą tej stacji. Rozmowa była krótka i dowcipna (jeśli widzieliście choć kilka odcinków serialu będziecie w stanie to docenić). To co mnie w tym zdarzeniu zafascynowało to fakt, że kompletna fantastyka z czasów powstawania Star Treka obecnie jest rzeczywistością. Bezpośrednia komunikacja z kapitanem statku kosmicznego kiedyś miała miejsce jedynie w filmach.

Chris Hadfield jest bardzo aktywny w internecie. Niżej podpisany dostąpił przyjemności wymiany paru zdań (również przez Twittera) z tym astronautą. Chris wrzuca do sieci mnóstwo zdjęć i chętnie odpowiada na pytania związane z jego aktywnością na ISS.

YouTube or not YouTube

Jako, że mamy już XXI wiek i żyjemy w przyszłości nie wypada korzystać wciąż z wynalazków z poprzedniego stulecia. Zamiast gapić się w bańkę telewizora wpatrujmy się więc w ekrany LCD komputerów. Jednak jeśli nie jesteśmy miłośnikami tasiemcowych seriali, “tańczących z gwiazdami na lodzie”, “jak oni się starają” lub poradników jak elegancko jeść bezę będziemy mieć problem ze znalezieniem ciekawych treści w Polskiej części Internetu.

Na szczęście – jeśli znamy choć trochę język angielski – z pomocą przychodzi YouTube. Oto krótka lista części z kanałów, które subskrybuję. Opuściłem te zupełnie niszowe (BDSM i seks z karłami) a to co zostało mam nadzieję zainteresuje szerszą publiczność.
Czytaj dalej YouTube or not YouTube