Witaj miły Poniedziałku czyli o tym jak marzec mógł stać się międzynarodowym miesiącem RPG

Motto:
“A za kilkanaście lat może nawet pojawić się swędzące uczucie żalu, którego podrapać nie sposób. Może.”
Łodyga

Witam serdecznie.

Dawno się nie słyszeliśmy, a mnie zawsze po tak długiej przerwie nachodzi nastrój refleksji i wspomnień.

Dzisiejszy Poniedziałek dedykuję Jedynemu, Wielkiemu i Niepowtarzalnemu Mistrzowi Gry oraz całej drużynie: Atrielowi, Faledarowi, Linowi, Yeevelowi, Belegowi, Croyowi, Quarionowi i wielu, wielu innym kamratom, których imiona przepadły w mrocznych otchłaniach Faerûnu i mojej niepamięci, jak również wszystkim innym MG i ich kompanom, dzięki którym świat jest lepszy, drapać się nie chce, a zło które czai się w mroku nie ma odwagi z niego wychynąć.

O naszych RPG spotkaniach wspominałem już w Poniedziałku z odległej przeszłości, ale jeżeli mogę tak powiedzieć, były to wspomnienia bardziej sentymentalne, dzisiaj zapraszam was na spotkanie z drużyną od kuchni. Kuchnią będą maile, które do siebie pisaliśmy w tych burzliwych czasach pełnych magii i miecza, rzuceni na bezdroża Zapomnianych Krain. Przykre jest to, że w zamierzchłej przeszłości padł mi twardy dysk, a że jako nierozważny młodzieniec backupu nie miałem, powierzyłem go równie nierozważnie podstępnemu i zawistnemu wysłannikowi Zhentarimów, który pod pozorem odzyskania danych zatracił większość zgromadzonych chwil bezpowrotnie. Na ich nieszczęście niektóre przetrwały. Strzeżcie się członków Czarnej Sieci, zwłaszcza o imieniu Michał.

Po latach czytając nasze maile widzę, że jest to raczej historia zmierzchu bogów niż nowej nadziei, ale i tak warto było. Pierwsza drużyna została powołana do życia około 2004 r. Ten czas właśnie przepadł bezpowrotnie w mrokach niepamięci i kazamatach Zhentarimów. Zamieszczone maile obejmują okres nieco ponad roku, bo od listopada 2006 do grudnia 2007. Nastąpiła wtedy reaktywacja drużyny po około dwuletnim okresie wielkie smuty. Początki były trudne, ale po długim i ciężkim rozruchu zaczęliśmy spotykać się regularnie, co najmniej raz w miesiącu. Starałem się wybrać z całej masy maili te ciekawsze, które jakoś oddają ducha tamtych chwil, pominąłem wszystkie o charakterze czysto informacyjnym. Jako, że gdy hartuje się stal, bardziej kipi na początku większość mail jest od listopada 2006 do kwietnia 2007. Później spotykaliśmy się na tyle często i solidnie, że wymieniane maile miały już charakter czysto informacyjny tzn. gdzie, kiedy i ile piccy będziemy zamawiać 🙂

W zamieszczonych mailach zachowałem w miarę możliwości ich oryginalny wygląd, formatowanie i pisownie, pozwoliłem sobie usunąć jedynie dane bardziej prywatne. Autorami maili są prawie wszyscy członkowie drużyny, zorientujecie się po podpisach, kto co popełnił. Maile są ułożone datami ich wysłania, poczynając od listopada 2006, a kończąc na grudniu 2007.

Życzę miłego czytania, a do kompanów moich z tamtych lat mam prośbę:

Kazimierz Pawlak: Kargul, podejdź no do płota!
Władysław Kargul: A na co?
Kazimierz Pawlak: Podejdź – jako i ja podchodzę.
Władysław Kargul: No podszedł. I co?
Kazimierz Pawlak: A tera zdejm czapkie, jak i ja zdjął.
Władysław Kargul: A… a na co mnie to?
Kazimierz Pawlak: Na okoliczność. Że nasza wędrówka ludów już się zakończyła. I trzeba było wojny, żeby zdobyć pokój. A teraz… płacz. Władek! Nie wstydź się! Płacz! I tak nikt nie widzi. (Mania zaczyna szlochać). Wszystkie i tak płaczą. Władek!
Władysław Kargul: Kaźmirz! (…)

źródło: Wikicytaty

Teraz możemy zacząć wszyscy płakać i czytać 🙂

2006-11-06_Little_steps_forward…

2006-11-11_A_więc_JUTRO!!!__)

2006-11-12_Raport_ze_spotkania

2006-11-24_Wiatr_się_zmienił

2006-11-26_Re__Wiatr_się_zmienił

2006-12-04_home_assignment_for_d&d_heros!_’work,_work!’_;)

2006-12-09_Odp__home_assignment_for_d&d_heros!_’work,_work!’_;)

2006-12-23_Merry_X-mass!!!

2007-01-02_Re__home_assignment_for_d&d_heros!_’work,_work!’_;)

2007-01-09_Re__Ups!

2007-01-10_Re__Kiepski_styczeń.-)_co_dalej…

2007-01-16_Nie_namawiam

2007-01-17_Nie_namawiam,_ale

2007-01-18_Nie_namawiam,_ale_do_cholery

2007-01-20_Spotkanie_3-4_02_2007

2007-01-24_Fw_Termin_spotkania_-_luty

2007-02-01_O_fuck!_It’s_game_time!

2007-02-07_Marzec_międzynarodowym_miesiącem_RPG__-)

2007-03-01_Re_The_Hour_of_Doom_aproaches!!_–)_like_f_k_it_is…

2007-03-27_For whom the dice roll… Time marches on!

2007-04-06_Ale luja… widziałem wczoraj pod monopolem…!

2007-04-11_Widimy se w nedel’a, hej!

2007-04-21_Wysoki Las

2007-05-25_’Musimy się zgrać, żeby zagrać’ (Wyżyk vel Imsh)

2007-08-22_Fw Re Odp Potwierdzenie

2007-09-01_Sesjowanie

2007-10-14_Przyszedła czas i na Mistrza +++

2007-10-18_The hour of doom approaches once more…

2007-11-01_The day after yesterday…

2007-11-03_Fw Odp The day after yesterday…

2007-11-15_The shit is dead… i nie chodzi o ‘tatusia’ (

2007-11-24_Cóż to był za bal

2007-11-25_Odp Cóż to był za bal

2007-11-26_Fw Cóż to był za bal

2007-12-02_Fw Grudzień

2007-12-24_+++ Oby Nam się!!! +++

2007-12-25_Odp Oby Nam się!!!

Pozdrawiam serdecznie

WYZYK

Ps.

I coś dla młodszej publiczności

I coś dla Łodygi

I moja ulubiona wersja (niestety nie można jej umieścić na stronie) http://youtu.be/Jm8m0io5WhU

I jeszcze z w połaczeniu z arcydziełem kinematografii radzieckiej – Та наша юность

Epilog:

Jedna myśl nt. „Witaj miły Poniedziałku czyli o tym jak marzec mógł stać się międzynarodowym miesiącem RPG”

  1. Najdroższy Wyżyku, Najdroższy Wyżyku, Bracie Miecza, Druha niezliczonych przygód. Niezmiernie jestem Ci wdzięczny za wygrzebanie z czeluści niepamięci wspomnień z dawnych lat. Wydaję się, jakby to było w innym życiu, a to nawet nie dekada minęła. Trochę czasu mi zajęło uspokoić bicie serca, otarcie łez. Cóż, dziś zostały już tylko wspomnienia, ale powodują, że człowiek znów poczuł się młodym. Dziękuje Ci za tą dawkę naszej młodości 😉 Doceniam.
    Pozdrawiam serdecznie,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*