Witaj miły Poniedziałku, czyli Park na Zdrowiu, Pomnik Czynu Rewolucyjnego i szczypta pochopności

Witam serdecznie,

Dziś kilka słów o tym co było, o tym co jest i co być może będzie. Dziś kilka słów o tym, że nie można być zbyt pochopnym w swojej myśli, mowie, uczynku i zaniedbaniu . Dziś kilka słów o Parku na Zdrowiu, Pomniku Czynu Rewolucyjnego i nie tylko.

Odwiedziłem to miejsce w minioną niedzielę (17.02.2013 roku) jako uczestnik niedzielnego spaceru łódzkiego PTTK. Było to pierwszy raz po …, aż boję się powiedzieć po ilu latach, przemilczmy zatem ten wątek. Jeżeli jeszcze nie wszyscy przekonali się, że warto w niedzielny poranek oderwać się od telewizora, to polecam i zachęcam gorąco raz jeszcze – wszystkie informacje o działalności łódzkiego PTTK są na stronie http://lodz.pttk.pl/

Spacer prowadziła Pani Alina Jabłońska i mogę z całą stanowczością powiedzieć, że było czystą przyjemnością słuchać Pani Aliny Jabłońskiej i jej opowieści. Olbrzymia wiedza, dużo ciekawych informacji, na tematy również poboczne, przekazana w sposób jasny i klarowny, a zarazem nasycony szczegółowymi informacjami, które nie nużyły, ale zachęcały, ba wręcz zmuszały do dalszego słuchania. Po zakończeniu spaceru pozostał ogromny niedosyt, że trzy godziny tak szybko minęły, a przecież jeszcze tyle tajemnic było przed nami do odkrycia. Żywię nadzieję, że niebawem znów będzie możliwość i przyjemność spotkania się na kolejnym spacerze.

Tak na marginesie, nie rozumiem tej potrzeby nazywania niektórych miejsc w sposób odmienny, niż są one nazywane przez zbiorową świadomość ich użytkowników. Dlaczego Park na Zdrowiu, nie może nazywać się po prostu Parkiem na Zdrowiu, a musi nazywać się Parkiem im. Józefa Piłsudskiego w nawiasie na Zdrowiu. To samo dotyczy Parku Julianowskiego, który podobno jest Parkiem im. Adama Mickiewicza. Czy znacie kogoś, kto umawia się na spacer w Parku im. Adama Mickiewicza, lub w Parku im. Józefa Piłsudskiego? Ja nie znam. No cóż być może nasi decydenci uwielbiają pławić się w blasku wielkich nazwisk, pewnie jest kolejna okazja do przecięcia wstęgi, brylowania w świetle fleszy, pokazania, że coś tam dla społeczeństwa się robi, oprócz pobierania diet rzecz jasna.

Wracając zaś do na łono natury, że tak pozwolę sobie się wyrazić.

Największy łódzki park i jeden z największych w Europie rozciąga się na powierzchni 172 ha. Powstał na terenach należących niegdyś do lasów miejskich.

Pierwsza koncepcja zagospodarowania tego terenu jako parku pochodziła z 1904 roku i należała do T. Chrząńskiego (twórcy parku Poniatowskiego i parku Sienkiewicza), nie została ona jednak nigdy zrealizowana.

Wstępne prace nad zagospodarowaniem parku rozpoczęto w latach 20-stych XX wieku. Do 1928 roku dosadzono na tym terenie prawie 300 000 sztuk drzew, wykopano stawy i rozpoczęto prace na terenach sportowych (stadion, korty tenisowe). W latach 30-tych XX wieku urządzono ogród zoologiczny, zakończono budowę stadionu, ogródka jordanow-skiego, strzelnicy, wieży spadochronowej. W tym czasie założono również pierwszy w Łodzi ogród działkowy ciągnący się wąskim pasem wzdłuż wschodniej granicy parku, tuż przy torach kolejowych.

źródło: Spacery po zielonej Łodzi

Kilka archiwalnych dokumentów dotyczących parku można znaleźć na stornie Archiwum Państwowego w Łodzi.

Informacje o parku znajdują się również na kilku innych stronach, aczkolwiek w dużej mierze są one powtórzone:
Park na Zdrowiu
Parki i ogrody

W tym miejscu muszę podzielić się swoim niepokojem, kolejnym z wielu, które fundują mi władze mojego miasta. Wydaje się, że szykuje się kolejna Żenada.

Ogrody botaniczny i zoologiczny, Park na Zdrowiu i poligon na Brusie połączone w jeden wielki, ponad 400-hektarowy kompleks rekreacyjno-rozrywkowy? Czemu nie.

Plan-przebudowy-Zdrowia

Cały projekt ma kosztować 200 mln zł. 40 mln zł ma wygospodarować miasto.

Pieniądze mają zostać przeznaczone na: *rozbudowę ogrodu zoologicznego o część terenów dzisiejszego Parku na Zdrowiu, *budowę ścieżek rowerowych i edukacyjnych, *stworzenie toru rowerowego, *toru dla motocrossu i quadów oraz *trzeciego – dla modeli sterowanych, *budowę na terenie dzisiejszego Ogrodu Botanicznego Centrum Edukacji Przyrodniczej, a także *budowę kładek, integralnie łączących ze sobą wszystkie obszary.

….będziemy chcieli również przygotować infrastrukturę pod pierwszą linię trolejbusu kursującego od Retkini w kierunku ulicy Wydawniczej.

Z pomostów będzie można oglądać biegające poniżej dzikie zwierzęta: jelenie, żubry, daniele.

W szczegółach pokazane zostało Centrum Edukacji Przyrodniczej. – Z założenia ma się zlewać z podłożem ogrodu botanicznego. Jak Shire z Hobbita.

Myślę również o odtworzeniu staropolskiej zagrody, w której rosłyby kwiaty. Młodzi ludzie i dzieci mogą już dzisiaj tylko czytać w książkach o powojach, malwach czy prawdziwej jabłoni.

źródło: Brus, zoo, botanik: 400 ha połączone siecią dróg i kładek

Czyli cytując nieznanego klasyka: „Krawaty wiąże, usuwa ciąże, tańczy, śpiewa, recytuje, daje dupy i gotuje”. Ech, ta łódź „Tytanik” się nazywa.

Wracając zaś do tematów związanych z niedzielnym spacerem – zainteresowała mnie i wprawiła w pewną zadumę historia Pomnik Czynu Rewolucyjnego. Wprawił mnie w zadumę fakt, że w pewnym momencie skupiono się jedynie na zewnętrznym symbolu, tak łatwo tracąc z pola widzenie istotę upamiętnienia tego miejsca, która przyświecała wcale nie tym, którzy ten symbol cynicznie wykorzystali do swoich celów.  Wprawił mnie w zadumę fakt, że tak łatwo mogło dać to asumpt, do  tak bezrefleksyjnej profanacji. Wprawił mnie w zadumę fakt, że tak długo było na to ogólne przyzwolenie. Wprawił mnie w zadumę fakt, że tak łatwo zapominamy i tak łatwo nami manipulować. Ignorancja nie może tłumaczyć każdej głupoty.

Na terenie parku po północnej stronie ulicy Konstantynowskiej znajduje się Pomnik Czynu Rewolucyjnego (odsłonięty w 1975 r. w miejscu zniszczonej przez hitlerowców Kolumny Rewolucjonistów z 1923 r.) upamiętniający straconych rewolucjonistów z 1905-1907 r., którzy zostali w tym miejscu pochowani.

Źródło: Spacery po zielonej Łodzi

No i tu zaczyna się dla mnie ciekawa historia pochopności. Dla większości osób pomnik ten kojarzy się z przewodnią siłą narodu – PZPR, kiedy ludziom żyło się dostatnio, a Polska rosła w siłę. Komuniści go wybudowali, ergo jest to pomnik komunistyczny. Po słynnym oświadczeniu Pani Szczepkowskiej, symbol ustroju minionego i jakże mało chwalebnego.

I cóż ciekawego znalazłem, w niedalekiej przeszłości, na temat tego komunistycznego symbolu zniewolenia polskiego narodu. Oto krótka informacja z 2005-03-08:

Wojewódzki Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa będzie dziś debatował nad potrzebą renowacji pomnika Czynu Rewolucyjnego. Z wnioskiem o odnowienie monumentu przy ul. Konstantynowskiej wystąpiły władze miasta.

Pomnik, który upamiętnia miejsce pochówku robotników poległych w latach 1905 –1907, został odsłonięty w 1975 r., w połowie dekady Edwarda Gierka. Wcześniej stała tu kolumna Rewolucjonistów. Wzniesiony w 1923 r. obelisk został zniszczony przez hitlerowców już na początku okupacji.

Dziś pomnik jest nieco zapomniany. Pamiętają o nim jedynie… wspinacze, którzy w sezonie szlifują tu swoją formę. W ich treningu najbardziej pomocny jest cokół z płaskorzeźbą, przedstawiającą walczących żołnierzy i cytatem z wiersza Władysława Broniewskiego.

Prawdziwym wyzwaniem jest jednak zdobycie żelbetowej wieży, która przekracza 30 m wysokości i góruje nad parkowymi drzewami. – Wspinam się tu latem i zimą. Ostatniego sylwestra spędzałem na platformie nad datą 1945 – opowiada Grzegorz Bujak, który wspina się od siedmiu lat. – Kiedyś próbowali mnie ściągnąć z góry policjanci. Godzinę namawiali mnie, żebym zjechał, ale w końcu dali za wygraną.

Źródło: Pomnik Czynu Rewolucyjnego do remontu

Trzeba było debatować nad potrzebą? Widocznie trzeba było, skoro debatowano. Można się domyślać, że były wątpliwości? Można.

Kolejna informacja z 2005-03-31 jest już bardziej optymistyczna:

(…)

Pomnik Czynu Rewolucyjnego w parku na Zdrowiu zostanie wyremontowany. Okazją jest przypadająca w tym roku 100. rocznica wybuchu powstania 1905 r. – dowiedzieliśmy się w poleskiej delegaturze Urzędu Miasta Łodzi. Dziś monument obejrzeć ma wykonawca robót.

Pomnik mocno nadgryzł ząb czasu, „udekorowali” grafficiarze. W przywrócenie mu świetności miasto zamierza włożyć 200 tys. zł. – Zgłosili się do nas członkowie PPS – mówi Piotr Woźniak z referatu komunalnego delegatury Łódź-Polesie. – Zwrócili uwagę na stan pomnika. Zostanie oczyszczony z graffiti, granitowe płyty będą uzupełnione, podobnie jak płyty na placu przed monumentem. Usunięta zostanie roślinność, która się tam rozpleniła. Poprawimy umocowanie liter i zabezpieczymy rzeźby.

Pomnik w ostatnich latach był… ścianą treningową amatorów wspinaczki.

Źródło:Pomnik Czynu Rewolucyjnego na Zdrowiu odzyska blask

No a potem zaczęły się schody.

Na pomniku Czynu Rewolucyjnego – żołnierze do przekucia na polskich robotników

06.07.2006

Łódzki magistrat planował, że jeszcze przed wakacjami żołnierze radzieccy z płaskorzeźby na pomniku Czynu Rewolucyjnego na Zdrowiu zostaną przekuci na polskich robotników.

Z planów nic nie wyszło, wciąż poszukiwany jest artysta rzeźbiarz, który wykona tę pracę.

– Rzeźbiarz i projektant pomnika uznał, że fizycznie nie podoła przekuciu tej monumentalnej płaskorzeźby. Obiecał, że w tym miesiącu wskaże, kto zamiast niego, ale pod jego okiem mógłby wykonać tę pracę – mówi Jolanta Cała z referatu komunalnego poleskiej delegatury Urzędu Miasta Łodzi. – Przeznaczone jest na ten cel 35-40 tys. zł.

Całkowity koszt tegorocznych prac remontowych monumentu wyniesie około 120 tys. zł. Wyremontowane zostaną bowiem również schody prowadzące do pomnika, zainstalowane będzie oświetlenie. Sześć potężnych reflektorów już czeka na podłączenie.
(mal) – Express Ilustrowany

Na pomniku Czynu Rewolucyjnego żołnierzy przekuwają na robotników

22.11.2006

Postacie z pomnika Czynu Rewolucyjnego nabierają nowych kształtów. – Kończymy przekuwanie dwóch uzbrojonych żołnierzy w płaszczach i hełmach na robotników z kilofami – tłumaczy rzeźbiarz Mieczysław Pąśko. – Przed nami jeszcze przerobienie dwóch postaci z płaskorzeźby.

O modernizację pomnika wystąpił do władz miasta Komitet Wojewódzki Polskiej Partii Socjalistycznej, ponieważ żołnierze nie pasowali do nazwy pomnika. Pomnik Czynu Rewolucyjnego został odsłonięty w 1975 roku, w nowej wersji będzie gotowy przed świętami Bożego Narodzenia.

(hod.) – Dziennik Łódzki

Pomnik Czynu Rewolucyjnego: żołnierze LWP przeszli do cywila
Marta Skłodowska, Jakub Wiewiórski

2007-01-10, ostatnia aktualizacja 2007-01-09 19:36

Na łódzkim Pomniku Czynu Rewolucyjnego w miejscu żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego stanęli robotnicy.

W parku na łódzkim Zdrowiu, gdzie stoi pomnik, władze carskie od 1905 roku grzebały poległych i straconych rewolucjonistów. Po odzyskaniu niepodległości usypano w tym miejscu pamiątkowy kopiec, a w 1923 r. stanęła Kolumna Rewolucjonistów, zniszczona później przez hitlerowców.

W latach 70. władze ogłosiły konkurs na Pomnik Czynu Rewolucyjnego. Wybrany został projekt Kazimierza Karpińskiego, dziś profesora łódzkiej ASP, rzeźbiarza i autora wielu pomników w Łodzi. – Według pierwszego projektu miał to być łuk nawiązujący do tęczy. Władze to zaakceptowały, nawet przystąpiono do pracy. Ale przyjechał ktoś z KC i powiedział, że w socjalizmie zawsze “idea wzrasta, a nie opada”. I zmuszono mnie, żeby zaproponować coś innego. Nie chciałem, trochę mnie wojskiem postraszyli, więc się złamałem – wspomina prof. Karpiński.

Z socrealizmu pomnik czerpał monumentalność i “socjalistyczne treści”. Cztery widoczne z dala pnące się ku górze falujące słupy i stojące na cokole dwie grupy – czterech żołnierzy i sześciu robotników. Wykutym w kamieniu bohaterom powagi dodawał fragment wiersza Władysława Broniewskiego: “To oni wolą nieugiętą uczyli nas jak żyć, jak bić się, jak gardzić życiem, kochać życie, ażeby syn i wnuk pamiętał”. Na słupach – ważne daty z historii PRL.

Przed 1989 r. pod pomnikiem miało miejsce wiele oficjalnych uroczystości. Później niszczał. Choć jeszcze na obchodach 100-lecia rewolucji 1905 r. gościł pod nim ówczesny premier Marek Belka, pomnik służył głównie miłośnikom wspinaczki i grafficiarzom.

– Trzeba go było konserwować, bo groził bezpieczeństwu przechodniów. Wykorzystaliśmy okazję, żeby dokonać zmian. Chodziło o przywrócenie pomnikowi pierwotnej wymowy – tłumaczy Mirosław Owczarek, zastępca dyrektora delegatury Łódź-Polesie. – Wszystkie zmiany zostały uzgodnione z Polskim Komitetem Ochrony Pamięci, Walki i Męczeństwa.

Prof. Karpiński zgodził się przerobić żołnierzy LWP na robotników. Zamiast hełmów dostali czapki, w miejsce karabinów – pałki i zwitki papieru. Ze słupów usunięto daty niezwiązane z rewolucją 1905 r.

– Ciężko jest przerabiać własne zamysły artystyczne, ale zdawałem sobie sprawę z tego, że prędzej czy później ktoś by to zrobił. U nas już tak jest, że wszystko musi być po “dzisiejszemu”. Zgodziłem się, bo bałem się, że ktoś mógłby coś popsuć, a potem przypisywano by pomnik mnie. Nie chciałem się wstydzić.

Zdaniem prof. Karpińskiego przerobienie pomnika było trudne. – Nie mogłem nic dolepić, nigdzie ingerować. Wszystkie zmiany powstały przez odejmowanie – wyjaśnia Karpiński.

Modernizacja pomnika kosztowała miasto prawie 340 tys. zł.

Pomnik czynu rewolucyjnego1POMNIK

ŹRÓDŁO:www.gazeta.pl/lodz
Fot.Dariusz Kulesza / AG

Źródło: Pomnik Czynu Rewolucyjnego

I jest szczęśliwe zakończenie:

Obecny pomnik od chwili odsłonięcia (1975) przetrwał w swojej niezmienionej formie do 2006 r., kiedy to Komitet Wojewódzki Polskiej Partii Socjalistycznej zwrócił się do ówczesnych władz miasta o modernizację pomnika. Chodziło o usunięcie z monumentu żołnierzy LWP z bronią oraz dat niezwiązanych z rewolucją – 1905 r. Projektant pomnika prof. Karpiński wyraził na to zgodę. To trudne zadanie przekucia (należało odejmować z pomnika materiał, a nie dodawać go) pomnika zostało powierzone rzeźbiarzowi Mieczysławowi Pąśko. Modernizacja powiodła się. Zamiast żołnierzy mamy teraz ośmiu robotników i dwie robotnice.

Źródło: Pomnik Czynu Rewolucyjnego

To tyle może o teraźniejszości (prawie), spójrzmy w przeszłość.

Pomnik Poległych a właściwie „Pomnik dla uczczenia poległych w walce z najeźdźcą w latach 1906-7-8” został odsłonięty 01.05.1923 r. Była to wysoka siedmiometrowa kolumna z betonu, której cokół był zwieńczony krzyżem ozdobionym między ramionami swastyką (zawsze mnie fascynuje jak historia lubi dziwnie się układać). Pomnik był przez współczesnych mu postrzegany jako klasyczny z modernistycznymi tendencjami. Został wzniesiony na miejscu wykonywania egzekucji na polskich rewolucjonistach skazanych przez carskie sądy wojenne. Egzekucje wykonywane były w lesie, poza granicami miasta, przy szosie Konstantynowskiej, która przecinała go prawie przez środek, ze wschodu na zachód. Miejsce egzekucji znajdowało się w odległości około kilometra od osady Mania i około kilometra od granic miasta Łodzi.

Na mapie miasta Starzyńskiego (1894-1896) jest to obszar zupełni dziewiczy, umieszczony w części mapy „Lasy Kasy Miejskiej”, bez żadnych dodatkowych opisów. Na mapie z 1910 r. obszar ten posiada opis Osada Leśniczego, a lasy wokół określone są jako Lasy miejskie.

Co ciekawe, władze carskie chowały w tym miejscu nie tylko straconych rewolucjonistów, ale również przestępców pospolitych skazanych za swoje czyny na karę śmierci. Postępowanie to, w ocenie władz carskich, miało zapobiec postrzeganiu miejsca straceń, jako miejsca kaźni bohaterów narodowych.

Na dole pomnika umieszczono marmurową tablicę z inskrypcją wyrytą złotymi literami:

„Straconym za wolność i lud przez rząd carski  w roku 1906-7-8.”

„1.V.1923 r. Pomnik ten ufundował Magistrat Robotniczy”1

Pomnik poległych

źródło: Pomnik czynu rewolucyjnego

Teraz oddajmy głos tym którzy żyli 16 lat po wydarzeniach Rewolucji 1905 r., oddajmy głos tym, dla których to nie była jeszcze historia, dla których była to teraźniejszość:

Przemówienie prezydenta miasta Łodzi Aleksego Rżewskiego wygłoszone w dniu 7 września 1922 r. z okazji sypania nasypu na mogile poległych na polesiu konstantynowskiem.1

Wstają w naszej pamięci wszyscy ci, którzy umarli śmiercią bohaterską… Wstają z mroków niepamięci i wzywają was do dalszej pracy nad uwiecznieniem zrębów Polski Niepodległej. Torowaliśmy Jej drogę do wolności i krwią ofiarną manifestowaliśmy zawsze wobec całego świata nieprzedawnione nasze prawa do samodzielnego bytu państwowego.

Wierzę, że tutaj przybywać będą zawsze masy robotnicze, w dzień swoich świąt, w dnie smutku czy wesela, ażeby znaleźć wskazania i zastanowić się nad tem co ich przenika i boli …

Duch niezłomny bił od nich w godzinę śmierci i zmuszał do szacunku nawet moskali… Wierzę, że to miejsce stanie się sanktuarjum dla klasy robotniczej, dla tych wszystkich, którzy zawsze harmonijnie zespalali dążenia społeczne z dążeniami najszczytniejszego patrjotyzmu.

Nie cofajmy się przed żadnemi trudnościami, nie przyjmujmy żadnej doktryny ani od drugich, ani od siebie samego, bez przepuszczenia jej przez skalpel surowego krytycyzmu, nie tolerujmy żadnego zamętu, chaosu, niejasności i niekonsekwencji w myślach i czynach, a wtedy dojrzałość nasza będzie stopniowym realizowaniem głoszonych zasad przez tych, których już niema.

Myślą dziś obejmuję te wszystkie wspomnienia, które wiążą się z tern miejscem. Widzę jak nazajutrz po straceniu bojowców przybywa rodzina, ażeby postawić krzyżyk na grobie, który natychmiast lub nazajutrz niszczą, tratują szpicle i kozacy.

Widzę, jak o brzasku porannym, płachtami okryte na rolwadze moskale przywożą z miejsca kaźni martwe ciała skazańców, jedno na drugiem, w odzieniu,  w bieliźnie, lub nagie … Słyszę okrzyki przedśmiertne rozstrzeliwanych sądem polowym… Słyszę płacz matek i bliskich, a potem: “długie nocne rodaków rozmowy”.

Przemówienie prezydenta miasta Łodzi Aleksego Rżewskiego wygłoszone podczas odsłonięcia pomnika na grobie poległych w dniu 1 maja 1923 roku.1

Z wysokości tego pomnika płynąć będą do was wskazania miłości bratniej, ukochania dobra, sprawiedliwości i poświęcenia. Pomnik ten niechaj będzie waszem sumieniem, sercem zbiorowem.

Niechaj przeszłość chlubna uczy nas jak żyć w teraźniejszości, jak sięgać ku przyszłości !…

Niechaj więc ta pamiątka w dniu dzisiejszym ufundowana, będzie waszą relikwią, waszą drogą własnością !…

Oddajemy ją w dniu dzisiejszym tym, co walczą, pragną, tęsknią i dążą do ideałów poprzez trud i znój.

Cześć poległym, cześć bohaterom, cześć prochom świętym !…

Myślę, że wszelki komentarz jest zbędny drodzy amatorzy wspinaczki. Myślę, że wystarczą te słowa: „…nie przyjmujmy żadnej doktryny ani od drugich, ani od siebie samego, bez przepuszczenia jej przez skalpel surowego krytycyzmu, nie tolerujmy żadnego zamętu, chaosu, niejasności i niekonsekwencji w myślach i czynach…”. Myślę że powinniśmy wstydzić się wszyscy.

To dobry moment żeby zakończyć.

Pozdrawiam

WZYK

1 Aleksy Rżewski , Przemówienia na grobach straconych przez rząd carski rewolucjonistów polskich w Łodzi w Latach 1906/7/8, Stowarzyszenie byłych więźniów politycznych oddział w Łodzi, Łódź 1929

Ps.

Miało być kilka zdań, a zrobiło się kilka stron. Zaczyna się niewinnie, a później sam nie wiem, gdzie ostatecznie palce mnie poniosą. To zaledwie część spaceru, czyli cdn.

Jedna myśl nt. „Witaj miły Poniedziałku, czyli Park na Zdrowiu, Pomnik Czynu Rewolucyjnego i szczypta pochopności”

  1. Nareszcie znalazła się osoba, która opisała całą historię pomnika. I dobrze, że z kilku zdań zrobiło się kilka stron. Przeczytałam jednym tchem. Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*