“Dokąd płynie miasto moich snów, dokąd płynie niekochana Łódź…”

Witam serdecznie,

dziś krótko i przy pomocy .

To trochę postscriptum do wpisu “Tuwim i jesienna dupa do pocałowania”.

Jestem Misiem o Bardzo Małym Rozumku i długie słowa sprawiają mi wielką trudność.

Trochę pozdrowienia z Łodzi dla Lukki, Torquay, Oslo, Wuxi – taki mały dowód mojej tęsknoty za utraconym czasem, mam nadzieję, że nie bezpowrotnie, bo zawsze wraca się do korzeni.

– A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy?
– Nic wielkiego. – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika.

Trochę jesienny napad refleksji.

– A ty jak się masz? – spytał Puchatek.
– Nie bardzo się mam – odpowiedział Kłapouchy. – Już nie pamiętam czasów, żebym jakoś się miał.

Trochę reakcja na wiadomość, która usłyszałem wczoraj w wydaniu jednego z dzienników telewizyjnych (nie wspomnę nazwy, niech pamięć o nim zaginie), że Łódź to miasto leżące koło Strykowa (z całym szacunkiem dla Strykowa). Czy nie uderzył was fakt, że na większości map pokazywanych w telewizji, w różnych stacjach, w różnych programach i przy różnych okazjach miastem leżącym najbliżej Warszawy jest Poznań, Wrocław, Suwałki i Rzeszów?

Jest Biegun Południowy i jest chyba jeszcze Biegun Wschodni i Zachodni, choć ludzie nie lubią o nich mówić.

To dobry moment, żeby zakończyć.
Pozdrawiam
WYZYK

*Wszystkie cytaty “Kubuś Puchatek” A. Milne

Ps.

Bardzo lubię ten kawałem i nie mogłem się powstrzymać. Może nie ma dużego związku z tym co powyżej, a może ma, nieważne, zapraszam do słuchania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*