Witaj miły poniedziałku czyli Katy Carr i jej “Paszport”

Witam wszystkich serdecznie,

dzisiaj króciutko na rozgrzewkę, bo jakoś kostki się zastały. Chciałbym się z wami podzielić moim nowym odkryciem. Bardzo pozytywnie, bardzo energetycznie i co tu dużo mówić serce rośnie. Jednak można, trzeba tylko chcieć, mieć nieograniczone pokłady entuzjazmu, prawdziwej miłości, nie tej  bogoojczyźnianej, tej na pokaz, tej miłości pełnej nienawiści i może kapkę dystansu, żeby spojrzeć z innej perspektywy. Czytaj dalej Witaj miły poniedziałku czyli Katy Carr i jej “Paszport”