Druga prawda – Jagna Wright i Aneta Naszyńska

Witam serdecznie.

Oczywiście można stanąć na stanowisku, że przeszłość się nie liczy, ważna jest tylko przyszłość. Co nas obchodzi co wydarzyło się kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu. Przeszłość należy porzucić w ogóle lub co najwyżej pozwolić zajmować się nią jakiejś obłąkanej grupie fanatyków, zamkniętych najlepiej w dobrze odizolowanym miejscu, aby nie burzyli spokoju naszej świadomości. Tu i teraz jest bardzo wygodne, refleksja jest męcząca i niebezpieczna. I znów przychodzi mi na myśl ten cytat: “Kto nie pamięta historii, skazany jest na jej ponowne przeżywanie”. Czy miłośnicy patrzenia do przodu zastanowili się nad tym choć przez chwilę? Nie oni są za bardzo zajęci wyścigiem. Poświęcenie, człowieczeństwo, honor, przepraszam, a co za to się kupi?

Co nam hańba, gdy talary
Mają lepszy kurs od wiary!
Wymienimy na walutę
Honor i pokutę!*

Kochani miłośnicy przyszłości, być może antysemityzm w Polsce, który tu i ówdzie się objawia, jest wynikiem waszej ogromnej miłości. Cóż, pamiętajcie, że nie każda miłość jest piękna. Trafiają się również te tragiczne i nieszczęśliwe.  Nikt przy zdrowych zmysłach, kto choć przez chwilę przystanął, zastanowił się, spojrzał na to wszystko co się wydarzyło, nie może być głosicielem poglądów przeczących elementarnemu poczuciu człowieczeństwa. Lecz refleksja jest męcząca i niebezpieczna. Zmusza do myślenia, może nie tylko nad historią, może również nad sobą.

Słownik języka polskiego PWN podaje taką oto definicję: “oksymoron «metaforyczne zestawienie wyrazów o przeciwstawnym, wykluczającym się znaczeniu, np. gorzkie szczęście»”. Mnie ciśnie się na usta w tym miejscu inny przykład – polski faszysta. Nie jestem w stanie pojąć, jak Polak mógłby nie być w stanie pojąć jednej prostej prawdy – jest faszyzm nie istnieje przymiotnik polski, kostka mydła nie jest wstanie wygłaszać peanów pod adresem swojego twórcy.

No cóż, ale jakie ma dzisiaj znaczenie to, że ktoś, kiedyś poświęcał życie swoje, swojej rodziny, swoich przyjaciół, aby uchronić, zachować dla nas to co najważniejsze – człowieczeństwo. To nie jest model biznesowy, który możne sprostać  wyzwaniom stawianym przed nami przez współczesność.

No cóż, ale jakie ma dzisiaj znaczenie to, że ktoś, kiedyś nie umiał człowieczeństwa zachować. Żadne? Refleksja jest przeszkodą, złowrogim mrokiem pętającym nasz umysł, która nie pozwala nam patrzeć w przyszłość i zmusza do rozgrzebywania starych mogił? Refleksja jest męcząca, niebezpieczna i może być bolesna. Trudno jest przyznać się do błędu, trudno spojrzeć w lustro, które nie jest już kryształowe. Po co zatem się trudzić. Trzeba zapomnieć i żyć przyszłością, bo liczy się dziś i jutro, wczoraj już nie istnieje, dokonało się. Czyżby? I znów przychodzi mi na myśl ten cytat: “Kto nie pamięta historii, skazany jest na jej ponowne przeżywanie”.

Ja skazanym być nie chcę, dlatego zawsze będę pamiętał.

To dobry moment żeby zakończyć.

Zachęcam do obejrzenia bardzo ciekawego dokumentu, niestety nieżyjących już autorek Pani Jagny Wright i Anety Naszyńskiej.

Pozdrawiam
WYZYK

*Jacek Kaczmarski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*