Android i Firefox

Stało się, dostałem na gwiazdkę telefon z Androidem. Konkretnie Samsunga Galaxy S II czyli najbardziej wypasiony smartphone na rynku. Korzystając z okazji dziękuję Śnieżynce, która go przyniosła. Postaram się jakoś odwdzięczyć.

Mimo, że jestem zdecydowanym zwolennikiem Androida (jako opozycji iOSa i Windows Phone 7) to dostrzegam jego błędy. Jednym z nich jest niedopracowany sklep z aplikacjami. Jest w nim za mało kategorii co powoduje, że gdy dana tematyka jest popularna wśród developerów to dostajemy na ekranie 20 tytułów z listy zawierającej kilkanaście tysięcy aplikacji. Szukanie też niewiele daje i w zasadzie jesteśmy skazani na oglądanie kilkunastu najpopularniejszych programów. Sytuację trochę ratują strony opisujące programy na Androida i właśnie w tą stronę chciałbym pójść z moją serią artykułów.

Zanim zacznę potrzebny jest mały wstęp. Wszystkie aplikacje testowałem na Samsungu Galaxy SII z Androidem 2.3.3. Jest to telefon z szybkim dwurdzeniowym procesorem i dość dużym ekranem. Przy porównywaniu moich wrażeń z odczuciami innych osób należy wziąć pod uwagę różnice w wyposażeniu telefonu, wersji systemu oraz datę postu. Nasze oczekiwania zmieniają się dość szybko i coś co jest akceptowalne dzisiaj nie musi takim być za pół roku.

Moją ulubioną przeglądarką na desktopie jest Firefox. Próbowałem Opery, Chrome’a i IE ale Firefox ma prosty interfejs Chrome’a, obsługę standardów Opery i… no może z IE niewiele zapożyczył ale to akurat dobrze. Uzależniłem się od dodatków do przeglądarki. Jeśli czegoś Firefox nie ma to na pewno da się to dołożyć. Dlatego tak bardzo kibicowałem Firefoxowi gdy pojawił się w wersji mobilnej i dlatego też był on jedną z pierwszych zainstalowanych przeze mnie aplikacji.

Tu niestety muszę zdradzić, że historia nie ma happy endu. Firefox na Androida nie nadaje się do użytku. Mimo naprawdę dobrych pomysłów na interfejs użytkownika wykonanie aplikacji pozostawia wiele do życzenia. Program jest wolny zarówno jeśli chodzi o wczytywanie stron jak i ich powiększanie oraz obsługę interfejsu. Do tego zżera czas procesora powodując nagrzewanie telefonu nawet gdy pracuje w tle. Zdecydowanie odradzam korzystanie z tej przeglądarki dopóki nie zostaną rozwiązane problemy z wydajnością.

Póki co Firefoxa trzymam aby raz na jakiś czas sprawdzić czy już się poprawił oraz aby synchronizować zakładki i hasła z wersją desktopową.

Czego zatem używać zamiast Firefoxa na Androidzie? O tym w następnym odcinku…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*