Zamienił stryjek siekierkę na kijek* – czyli jedna wielka PIPA z tego wychodzi

Jeśli chcesz wiedzieć jaka będzie przyszłość, wyobraź sobie but depczący ludzką twarz, wiecznie!**

Taki nasz urok i czar osobisty, że musimy zawsze gdzieś być, do czegoś należeć, komuś podlegać, realizować cudze interesy, oczekując na ochłapy z Pańskiego stołu i jeszcze tym się szczycić, że podetkniętą rolę błazna odgrywamy tak ochoczo i zażarcie. Czytaj dalej Zamienił stryjek siekierkę na kijek* – czyli jedna wielka PIPA z tego wychodzi

Remember, remember the fifth of November…

Wojna to pokój.
Wolność to niewola.
Ignorancja to siła.*

Miał być mały komentarz do SOPA, PIPA, ACTA i inne brzydkie słowa (mam nadzieję, że nie naruszam teraz niczyich praw autorskich), bo się wzburzyłem, choć na demonstrację nie poszedłem i nie wykazałem się rewolucyjną czujnością i jest mi wstyd trochę, więc choć w ten sposób moją dezaprobatę wyrażę, ale po chwili zrozumiałem, że za mało miejsca będzie, przy okazji zaś postanowiłem malutki, prywatny interesik swój załatwić. Czytaj dalej Remember, remember the fifth of November…

SOPA, PIPA, ACTA i inne brzydkie słowa

Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o proteście internautów amerykańskich przeciwko SOPA i PIPA. Coraz głośniej także o ich europejskim odpowiedniku: ACTA. Nie wszyscy jednak wiedzą dlaczego te ustawy wzbudzają tyle kontrowersji. Dzisiejsza pogadanka będzie zatem właśnie o nich a także o prawie autorskim ogólnie.
Czytaj dalej SOPA, PIPA, ACTA i inne brzydkie słowa

Google Reader (Android)

Stroną najczęściej przeze mnie odwiedzaną jest Google Reader. Jest to agregator do feedów RSS. Kilka słów wyjaśnienia dla osób, którym poprzednie zdanie niewiele mówi. Wiele stron ma obecnie postać bloga czyli systematycznie publikowanych artykułów. Aby ułatwić śledzenie kilku stron z często pojawiającymi się wpisami stworzono format RSS (ang. Really Simple Syndication). Plik z feedem RSS zawiera informacje o wpisach na stronie i jest automatycznie aktualizowany. Istnieje wiele programów na PC, które pozwalają dodać takie feedy do listy i przeglądać najnowsze wpisy z wielu stron. Programy takie zapamiętują, które wpisy już przeczytaliśmy i dbają aby wszystkie informacje były aktualne.

Wadą takiego rozwiązania jest konieczność instalacji tych programów na wszystkich komputerach, z których korzystamy i synchronizacji ich ustawień tak, aby na każdym mieć tą samą listę obserwowanych stron. Z pomocą przychodzi tu Google Reader, który jest sieciowym czytnikiem RSS czyli ma postać strony internetowej.
Czytaj dalej Google Reader (Android)

Opera Mobile i Opera Mini (Android)

Niniejszy artykuł jest odpowiedzią na pytanie: jeśli nie Firefox to co? Skoro Firefox dla Androida nie nadaje się do użytku to jaka przeglądarka jest najlepsza. Prostej odpowiedzi niestety nie ma. Jest kilka takich programów a oprócz produktu Mozilli przetestowałem jeszcze domyślnego Chrome’a oraz Operę w obu wersjach Mobile oraz Mini.
Czytaj dalej Opera Mobile i Opera Mini (Android)

Android i Firefox

Stało się, dostałem na gwiazdkę telefon z Androidem. Konkretnie Samsunga Galaxy S II czyli najbardziej wypasiony smartphone na rynku. Korzystając z okazji dziękuję Śnieżynce, która go przyniosła. Postaram się jakoś odwdzięczyć.

Mimo, że jestem zdecydowanym zwolennikiem Androida (jako opozycji iOSa i Windows Phone 7) to dostrzegam jego błędy. Jednym z nich jest niedopracowany sklep z aplikacjami. Jest w nim za mało kategorii co powoduje, że gdy dana tematyka jest popularna wśród developerów to dostajemy na ekranie 20 tytułów z listy zawierającej kilkanaście tysięcy aplikacji. Szukanie też niewiele daje i w zasadzie jesteśmy skazani na oglądanie kilkunastu najpopularniejszych programów. Sytuację trochę ratują strony opisujące programy na Androida i właśnie w tą stronę chciałbym pójść z moją serią artykułów.

Zanim zacznę potrzebny jest mały wstęp. Wszystkie aplikacje testowałem na Samsungu Galaxy SII z Androidem 2.3.3. Jest to telefon z szybkim dwurdzeniowym procesorem i dość dużym ekranem. Przy porównywaniu moich wrażeń z odczuciami innych osób należy wziąć pod uwagę różnice w wyposażeniu telefonu, wersji systemu oraz datę postu. Nasze oczekiwania zmieniają się dość szybko i coś co jest akceptowalne dzisiaj nie musi takim być za pół roku.

Czytaj dalej Android i Firefox