Incydent z 15 maja

Sytuacja wewnętrzna w Japonii na początku 1932 roku była dość skomplikowana. W kraju formalnie będącym demokracją z tytularną władzą cesarza o władzę zabiegali wojskowi. Jak bardzo armia nie liczyła się z rządem pokazuje samowolny atak na Szanghaj przeprowadzony w styczniu przez admirałów floty. Dodatkowe napięcie wprowadzał uchwalony dwa lata wcześniej Traktat Londyński. Nakładał on znaczne ograniczenia na flotę wojenną Japonii co nie podobało się dowódcom marynarki hołdującym ideom militarystycznym (silne państwo to silna armia).

W takiej atmosferze doszło do próby zamachu stanu. 15 maja 1932 roku grupa jedenastu młodych oficerów marynarki (większość z nich to byli dwudziestolatkowie) wtargnęła do domu premiera Inukaia Tsuyoshi. Pierwotny plan zakładał zabójstwo premiera i amerykańskiego aktora Charliego Chaplina wizytującego akurat Japonię. Charlie Chaplin oraz syn premiera Inukai Takeru uniknął jednak śmierci bo obaj wybrali się obejrzeć zawody sumo. Inukai Tsuyoshi nie miał tyle szczęścia i został zastrzelony. Jego ostatnie słowa brzmiały: “Gdybym mógł przemówić, zrozumielibyście”, odpowiedzią zabójców było: “Dialog jest bezużyteczny”.

Artykuł w gazecie Osaka Asahi Shimbun


Zamachowców wspomagały inne grupy nacjonalistów. Dokonano jednoczesnych ataków na urzędników państwowych, liderów rządzącej partii oraz obrzucono granatami bank Mitsubishi w Tokio.

Mimo udanego zamachu na premiera przewrót się nie powiódł. Jego uczestnicy udali się taksówką do kwatery głównej policji i poddali bez walki.

Jako oficerów marynarki zamachowców sądził sąd wojskowy. Młodzi ludzie wzbudzili sympatię obecnej na sali publiczności – ale także sędziów – płomiennymi przemówieniami, w których wyrażali poparcie dla cesarza oraz żądali reform politycznych i gospodarczych.
Proces zamachowców
Podczas procesu wpłynęła petycja z prośbą o łagodny wyrok. Została ona podpisana krwią przez 350 000 osób. Sąd otrzymał również prośbę od jedenastu młodych mężczyzn z prefektury Niigata aby karę śmierci wykonano na nich zamiast na zamachowcach. Aby udokumentować swoją szczerość i determinację przysłali pudełko z jedenastoma obciętymi palcami.

Nic zatem dziwnego, że wobec protestów społecznych sąd wojskowy wydał wyjątkowo łagodne wyroki. Większość z oficerów została skazana na 4 lata więzienia. Przywódcy dostali 15 lat więzienia ale nikt nie miał wątpliwości, że nie odbędą całej kary.

Łagodne potraktowanie zamachowców dało wyraźny sygnał innym grupom społecznym niezadowolonym z sytuacji politycznej w Japonii. Doprowadziło to do kolejnych zamachów a w konsekwencji wzrostu znaczenia armii w kraju oraz rozwoju japońskiego militaryzmu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*