Bałuty i Chojny to naród spokojny

Motto:
“-Pamiętasz smak swojej pierwszej przyprawy?
-Smakowała jak cynamon.
-Lecz nigdy dwa razy tak samo – rzekł. – Ona jest jak życie: ilekroć jej kosztujesz, ukazuje inną twarz”.
Franka Herberta Diuna

Witam serdecznie,

jak to mówiła moja ciocia, opowiadając historię z czasów swojego dzieciństwa, kiedy moje podwórko otaczał wysoki płot zbity z desek, moja ulica zaliczała się już, lub jeszcze, do tych miejskich, gdzie królowały kocie łby, choć po drugiej jej stronie rozpoczynało się pole buraków cukrowych, które kończyło się tuż przy gajówce: “Bałuty i Chojny to naród spokojny”. Czytaj dalej Bałuty i Chojny to naród spokojny

Incydent z 15 maja

Sytuacja wewnętrzna w Japonii na początku 1932 roku była dość skomplikowana. W kraju formalnie będącym demokracją z tytularną władzą cesarza o władzę zabiegali wojskowi. Jak bardzo armia nie liczyła się z rządem pokazuje samowolny atak na Szanghaj przeprowadzony w styczniu przez admirałów floty. Dodatkowe napięcie wprowadzał uchwalony dwa lata wcześniej Traktat Londyński. Nakładał on znaczne ograniczenia na flotę wojenną Japonii co nie podobało się dowódcom marynarki hołdującym ideom militarystycznym (silne państwo to silna armia).

W takiej atmosferze doszło do próby zamachu stanu. 15 maja 1932 roku grupa jedenastu młodych oficerów marynarki (większość z nich to byli dwudziestolatkowie) wtargnęła do domu premiera Inukaia Tsuyoshi. Pierwotny plan zakładał zabójstwo premiera i amerykańskiego aktora Charliego Chaplina wizytującego akurat Japonię. Charlie Chaplin oraz syn premiera Inukai Takeru uniknął jednak śmierci bo obaj wybrali się obejrzeć zawody sumo. Inukai Tsuyoshi nie miał tyle szczęścia i został zastrzelony. Jego ostatnie słowa brzmiały: “Gdybym mógł przemówić, zrozumielibyście”, odpowiedzią zabójców było: “Dialog jest bezużyteczny”.

Artykuł w gazecie Osaka Asahi Shimbun

Czytaj dalej Incydent z 15 maja

Magiczne Miejsce

Nieubłaganie nadchodzi czas pożegnania z Magią i Miejscem. Nieubłaganie nadchodzi pora, kiedy ostatni okręt odpłynie za morze. Są to zawsze ciężkie chwile, dla każdego kto  Magię i Miejsce ma w sercu. Nieubłaganie nadchodzi okres mroku i zimowej pustki. Cała drużyna będzie z niecierpliwością wypatrywać pierwszego promyka wiosennej nadziei.  Okręty znów przybiją do przystani, Magia i Miejsce znów rozgrzeje nasze zmarznięte serca. To niestety za pół roku. Tymczasem zaś pozwolę sobie na sentymentalne pożegnanie. Czytaj dalej Magiczne Miejsce

“Oby nie zaczęli jak zawsze i nie skończyli jak zawsze.” – czyli piętno Żenady nad Łodzią

Motto:
Oby nie zaczęli jak zawsze i nie skończyli jak zawsze.
WYZYK

Che, che no i dożyłem czasów, kiedy zaczynam przechodzić do klasyki. Nie chcę wyjść na Pytię, albo co gorsza na Kasandrę, ale zasadniczo mogę powiedzieć: A nie mówiłem. Czytaj dalej “Oby nie zaczęli jak zawsze i nie skończyli jak zawsze.” – czyli piętno Żenady nad Łodzią