Z mchu i paproci

Witam serdecznie,

była, jest i będzie taka urocza bajka po tytułem “Bajki z mchu i paproci”. Oczywiście było, jest i będzie mnóstwo innych uroczych bajek, ale ta zawsze tak jakoś nastraja mnie nostalgicznie i pogodnie. Oglądając Żwirka i Muchomorka czuję wokół pozytywne wibracje. Świat staje się bajkowy, zaczarowany i przyjazny, a wszytko to dzięki parze dwóch osobników w białych koszulach i szlafmycach, którzy przyszli z żadnego szczególnego miejsca i do żadnego szczególnego miejsca nie zmierzają. Wiedzą, że tu i teraz jest bajkowo, wystarczy chwilę przystanąć i spokojnie rozejrzeć się wokół (złośliwi rozsiewają po kątach jakieś plotki o ziołach, ale to zawistnicy i zaprzańcy ostatni). Nie muszą pokonać siedmiu gór i siedmiu rzek. Żyją ot tak po prostu, nic nie gonią, przed niczym nie uciekają, przyjmują świat takim jaki jest, a ich serca są zawsze szczere. Są prostoduszni, prostolinijni, szczerzy i uczciwi (i to nie jest lista ich wad). Dziś to sen idioty, wierzmy że jutro się wyśni. Czytaj dalej Z mchu i paproci