“c’est en faisant n’importe quoi, qu’on devient n’importe qui!”

Trafiłem zupełnie przez przypadek, ale strasznie mi poprawiło humor, mam nadzieję, że wam również 🙂 W kategorii tupet i zimna krew nagroda Nobla, imponujące 🙂 Na dodatek całkiem sympatyczna muzyczka, która wpada w ucho.

Dla czujących niedosyt http://www.nimportequi.com/pl/

Przyda się na te długie letnie wieczory, po których nastaną te długie jesienne wieczory, zwiastujące nadejście tych długich zimowych wieczorów.

Miłego oglądania

 

 

3 komentarze do ““c’est en faisant n’importe quoi, qu’on devient n’importe qui!””

  1. “The Minstrel” jest świetny! Najlepsze, co ostatnio widziałem! 😀
    Coś mi podpowiada, że polscy stróże prawa spałowaliby motylka na śmierć… :]
    Przynajmniej francuscy są wyluzowani. Pozdro!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*