Tylko koni żal

Witam serdecznie.

Nam raczej te słowa, kojarzą się ze słowamo piosenki nomen omen “Dziś prawdziwych cyganów już nie ma”. Ale mnie od dzisiaj będą się już kojarzyły nie tylko w ten miły sposób. Jako że jesteśmy narodem, który nie odpowiada “tylko za gradobicie, trzęsienie ziemi i koklusz” to proponuję abyśmy przywdziali w końcu ten worek pokutny i udali się do Kanossy. Najwyższa pora.

Koniecznie przeczytajcie cały artykuł.

– Przeciw cywilom też. Atakowaliśmy konwoje na ulicach. Leciałem w “łańcuchu” (formacja trzech samolotów – red.). Samolot delikatnie przechylał się, a potem odbijaliśmy ostro w lewo, i waliliśmy ze wszystkich karabinów, które mieliśmy (na pokładzie – red.) (…) Czasem koło nas fruwały konie – opowiada o atakach pilot Pohl. – To okropne, z tymi końmi, przestań! – komentuje Meyer. – Koni było mi żal. Ludzi absolutnie nie. Ale koni było mi żal aż do końca – odpowiada Pohl.

źródło: Taśmy Wehrmachtu: jak żołnierze Hitlera opowiadali o wojnie.