Witaj miły poniedziałku

Witam serdecznie.

Czas, czas, czas ciągle goni nas i tak mnie pogonił, że nie bardzo miałem siłę i czas, aby usiąść i Poniedziałkowo się zadumać. Widzę, że przynajmniej na razie Poniedziałek będzie raczej nieregularnikiem, za co z góry przepraszam wszystkich oddanych wielbicieli. Dzisiejszy Poniedziałek będzie zatem z pogranicza. Z pogranicza Poniedziałku oraz innych Dupereli i sam jeszcze nie wiem jak to się zakończy, czy bardziej Poniedziałkowo, czy bardziej Duperelowo 🙂

Miłym jest myśl, która zrodziła się w mej głowie, że nie wszystko może jeszcze stracone. Może jeszcze uda się przejść do historii i zapisać się złotymi zgłoskami w panteonie. No właśnie i tu czas na rozwinięcie tej miłej refleksji – aby to się stało nie trzeba być koniecznie wybitnie wybitnym, można być również wybitnie niewybitnym. Tak więc sobie pomyślałem (z perspektywy mojej refleksji, sprzed chwil kilku można potraktować to zdanie jako nadużycie semantyczne, ale co tam niech się mile połechcę), że moje szanse na panteon wzrosły o 120%. Jest szansa, jest nadzieja, jest motywacja do kolejnych Poniedziałków.

Mnie osobiście najbardziej zafascynowały Tureckie Gwiezdne Wojny, choć zażarta walka trwała długo pomiędzy “Zabójczymi ryjówkami”, a “Kolonią umarłych nudystów”.

Tak swoją drogą zastanawiam się co na to prawa autorskie. W dzisiejszych czasach chyba taka ekspresja nie byłaby możliwa, zostałaby brutalnie zdławiona okutym butem paragrafowej bezduszności. Cieszmy się więc dopóki nam internetu nie ocenzurują i powiedzą co lubimy, co myślimy i co chcemy, a my to polubimy, pomyślimy i zachcemy. Trochę mą radość zmąciła w tej chwili myśl kolejna, będąca myślą niepokojącą i niemiłą zarazem – nie tylko moje szanse poszybowały szaleńczo w górę niestety. Jak tak człowiek zaczyna się rozglądać wokół to co rusz widzi hasło bijące zewsząd “Miernoty wszystkich krajów łączcie się”. No i miało być wesoło, a zrobiło się jak zawsze 🙂

To jest dobry moment, aby zakończyć

Pozdrawiam serdecznie

WYZYK

CDN…

“Pod konarami kasztana pan sprzedał mnie, a ja pana (…)”

George Orwell

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*